<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Plaga Australii: krliki> 
<author_1=M. Kasprzycki>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1951>
<month=3>
<date=1951-03-11>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Krliki australijskie s przedmiotem wojny eksterminacyjnej, ktr prowadzi si rnymi rodkami, od bumeranga poczwszy na buldoerze koczc. Mimo to ilo ich dzisiaj jest tak wielka, jak nigdy dotd. Do Australii wprowadzono krliki, rozumujc naiwnie, i hodowla ich bdzie dobrym interesem. Nikt nie wyobraa sobie e to malekie zwierztko, tak przyjemne i niewinne, moe rozmnoy si tak, by w cigu kilku lat zawadn kontynentem.
W cztery tygodnie po zapodnieniu, krlica wydaje na wiat miot liczcy przecitnie sze sztuk. Samiczki z tego miotu mog z kolei mie mode, w pitnacie tygodni po przyjciu na wiat, i jeli tylko warunki im sprzyjaj nie uchylaj si od tego! Ich wasne potomstwo rozmnoywszy si kolejno w taki sam szybki sposb, daje pod koniec pierwszego roku, rd skadajcy si z czterech pokole i liczcy 400 sztuk zdrowych i podnych krlikw. Do tej chwili mamy przed sob mie malekie zwierztka, bardzo czyciutkie i bardzo agodne. Ale, uwaga! Pod koniec trzeciego roku zachodzi prawdopodobiestwo, e nasza pierwsza para bdzie z zadowoleniem przygldaa si okoo omiu milionom wasnego arocznego potomstwa!
Wszystko to jednak byo tylko czyst teori, do dnia, w ktrym Australia oddaa krlikom idealne rodowisko, ktre pozwolio im rzeczywicie zademonstrowa ca skal posiadanych uzdolnie. Klimat Australii, wystpujca tu rolinno, brak wrogw naturalnych  wszystko to w najwyszym stopniu sprzyja mnoeniu si krlikw. Sprowadzono wprawdzie przeciw nim asice, lecz okazao si, e wyrzdzaj one minimalne szkody krlikom, natomiast same z kolei stay si plag dla drobiu. Dziki pies krajowy dingo woli poera owce. Rwnie sokoy i we nie nadaj si zupenie do tpienia plagi krliczej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>